Urbanistyczne Gangsterstwo

To zwięzłe i jakże trafne określenie, użyte przez PASSMITĘ na „przeprowadzane cichaczem inwestycje, o których ludzie dowiadują się, gdy wyrośnie im przed oczami kolejne gmaszysko, spod którego wypełza sznur aut”.

Układ przestrzenny ulicy Kopernika został wpisany do rejestru zabytków 1 lipca 1965 roku pod numerem 195. Ponadto znajduje się on w zabytkowym obszarze „Warszawa – historyczny zespół miasta z Traktem Królewskim i Wilanowem”, który na mocy zarządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dn. 8.09.1994 r. Uznany został za pomnik historii.

Na cieszącym oko skwerku na skrzyżowaniu ulicy Kopernika z ulicą Ordynacką

Klikaj zdjęcia by wywołać dodatkowe informacje!
zoom in

Biuro Naczelnego Architekta Miasta w dniu 28 kwietnia 2006 roku wydało decyzję o ustaleniu warunków zabudowy dla sześciokondygnacyjnego biurowca.

zoom in
Ulica Kopernika od Tamki do Ordynackiej. W centrum zdjęcia, za kamienicami planowany biurowiec

Faktem jest , że przed wojną stał na miejscu skwerku budynek, lecz nie został odbudowany. Układ przestrzenny tego miejsca w czasie powojennej odbudowy został radykalnie zmieniony: elewacje budynków fiankujące skwerek zostały ukształtowane jako frontowe z oknami na piętrach i  handlowym parterem przy Ordynackiej 10/12.

Zaprojektowany Biurowiec zasłoni wschodnią elewację budynku Ordynacka 10/12 (lewe górne zdjęcie) i zostanie doklejony do południowej elewacji budynku przy ulicy Kopernika 23 po zamurowaniu w niej okien (prawe górne zdjęcie).  Biurowiec zajmie teren nie tylko mini skwerka, lecz także większą część poszerzonego w tym miejscu chodnika. Szerokość chodnika po północnej stronie ulicy Ordynackiej wynosi nie całe 2 metry, a przed budynkiem Kopernika 23 dwa i pół metra. Zatem poszerzony do pięciu metrów chodnik w obrębie skwerku stanowi niejako oazę, przy której można przystanąć i rozejrzeć się dokoła bez obawy, że potrącą nas inni przechodnie.

Obecny stan północno-zachodniego narożnika skrzyżowania ulic Kopernika i Ordynackiej jest kompletny, estetycznie zaprojektowany: dwie eleganckie fasady, uroczy zielony akcent, który w centrum Śródmieścia ma wyjątkowe znaczenie wzbogaca i nobilituje otoczenie. Zmorą innych metropolii jest kompletny brak zieleni w ich centrach, która padła ofiarą agresywnej zabudowy zwykle już w 19 wieku. Tragedia ostatniej wojny miała uboczny pozytywny efekt: w centrum miasta pojawiły się enklawy zieleni. Nastawiona na zysk polityka ostatnich lat próbuje często skutecznie je eliminować dążąc do przekształcenia życiowej przestrzeni w betonową pustynię.

Omawiany skwerek stanowiący estetyczne widokowe zamknięcie południowego odcinka ulicy Kopernika razi jednak estetyczne doznania Naczelnika Wydziału Estetyki Przestrzeni Publicznej Biura Naczelnego Architekta Miasta. Zaleca on w opinii wydanej w trakcie ustalania warunków zabudowy, w dniu 29.03.2005 r. dobudowanie Biurowca do południowej fasady budynku Kopernik 23, po uprzednim zamurowaniu w niej okien. Dosunięciu biurowca na dwa metry do jezdni ulicy, mimo że przepisy wymagają co najmniej ośmiu metrów zupełnie mu nie przeszkadza. Nie przeszkadza to równie Zarządowi Dróg Miejskich, który pozytywnie opiniuje warunki zabudowy „Biurowca na publicznym chodniku”.

Poczucie estetyki jest obce wielu osobom. Na pewno nie mają go wandale, którzy bezlitośnie smarują napisy i bohomazy na elewacjach budynków w mieście, nawet tych nowo odnowionych. To, że nikomu to nie przeszkadza i nikt z nich nie został jeszcze za to ukarany świadczy dobitnie, że estetyka otoczenia niewielką ma obecnie wartość. To zapewne wyjaśnia dlaczego osoba odpowiedzialna za „Estetykę Przestrzeni Publicznej” nie reaguje negatywnie na „architektoniczny gwałt” zadawany tej przestrzeni.

Omawiany Biurowiec, z racji mikro działki pozbawiony będzie miejsc parkingowych, które są wymagane przepisami budowlanymi. Nikt na to nie zwraca uwagi, nawet Samorządowe Kolegium Odwoławcze, które w dniu 20 czerwca 2007 r. odrzuciło odwołanie Wspólnoty Mieszkańców Ordynacka 10/12 do warunków zabudowy. Widząc ten niedostatek, Naczelnika Wydziału Estetyki Przestrzeni Publicznej mógłby posunąć się dalej w swoich sugestiach i biorąc pod uwagę, że w miejscu budynku Kopernika 23 były w 17 wieku podobno stajnie, zalecić władzą Gminy, która jest właścicielem budynku jego rozebranie celem uzyskania miejsca na parking dla biurowca. Byłoby to wzruszające nawiązanie do tradycji historycznej.

Żeby mini wieżowiec-biurowiec (6 kondygnacji na podstawie 195 m2) został wybudowany Miasto musi zwrócić rzekomym spadkobiercom   teren publicznej zieleni i publicznego chodnika, a następnie od nowego Biura Architektury Miasta inwestor musi uzyskać pozwolenie na budowę. Oby nigdy to nie nastąpiło! Niestety większość procesów decyzyjnych przy zwrocie nieruchomości odbywa się za zamkniętymi drzwiami w tajemnicy przed opinią publiczną i niekiedy zależy od „widzimisię” aktualnych urzędników, a może nie tylko od tego?

Wiele osób mieszka przy ulicy Kopernika od dziesięcioleci. O tym, że kultowy dla warszawskiej kultury i rozrywki obiekt, jakim było kino Skarpa, ma ustąpić miejsca pod budowę apartamentowca dowiedzieli się dopiero wtedy, gdy został otoczony parkanem placu budowy.

i po zburzeniu
Kino Skarpa przed zburzeniem

Przy obecnej ilości multipleksów budynek ten mógł nadal pełnić funkcję obiektu festiwalowego i ewentowego. Po odpowiedniej modernizacji stałby się bez wątpienia najbardziej prestiżowym obiektem tego typu w Stolicy, biorąc pod uwagę, że pobliskie ulice: Foksal, Gałczyńskiego i Nowy Świat, to miejsce najbardziej „trendy” jeśli chodzi o restauracje, puby, bary i kawiarnie. W samej Skarpie na ewentach funkcjonowała oprócz dyskoteki, restauracja i kilka barów. Sala widowiskowo – dancingowa, po odpowiednim urządzeniu mogła by przyćmić architektonicznie pobliski teatr rewiowy „Sabat”,a i artystów odpowiedniego formatu z pewnością by nie zabrakło.

Formą i funkcjonalnością stanowił pomnik swojej epoki i powinien zostać raczej wpisany do rejestru zabytków, niż zburzony. Powinien jednak być zmodernizowany, by tak jak pół wieku temu reprezentował awangardę architektoniczną tamtej epoki, stał się obecnie awangardowy w kryteriach początku XXI wieku. To, że ileś lat temu Miasto, które powinno być mecenasem kultury, sprzedało ten obiekt, nie powinno oznaczać, że nowy właściciel w pogoni za maksymalizacją zysku może z nim robić co chce. Za godziwy dochód powinien kontynuować jego zmodernizowane i doskonalone funkcjonowanie, niewątpliwie potrzebne miastu i jego mieszkańcom. Ten kultowy obiekt powstał inicjatywą i wysiłkiem warszawiaków. Biuro Architektury Miasta nie powinno pozwolić na zmianę funkcji dla tego obszaru Śródmieścia. Kilkadziesiąt mieszkań wybudowanych w miejscu „Skarpy”, nie zmieni sytuacji mieszkaniowej w Stolicy, gdzie co roku buduje się ich kilkanaście tysięcy. Zmieni natomiast istotnie mapę kulturalno-rozrywkową centrum miasta.

Obok zburzonego kina "Skarpa", przy ulicy Foksal 13 i 15 od kilku lat straszą dwie kamienice zamienione w rudery z zamurowanymi oknami.

W najbliższym czasie Władze Miasta będą musiały przejść test estetycznej wrażliwości. Do Biura Architekta Miasta wpłynął wniosek o wydanie warunków zabudowy dla wątpliwej inwestycji.Firma Lilium nowy właściciel LIM Center, jednego z nielicznych nowoczesnych, zadbanych zakątków Śródmieścia. zamierza je zburzyć i wybudować na jego miejscu gigantyczny wieżowiec (70 pięter, 250 m wysokości).

Ten prawie przyklejony do Marriotta, znacznie od niego wyższy „drapacz chmur”, pasuje do niego jak „kożuch do kwiatka”. Zniszczy brutalnie estetykę i harmonię tego fragmentu Centrum.

zoom in
Nowy wieżowiec (trzeci od lewej) będzie wyższy od hotelu Marriott o 110 m


Obecnie dwa podobne architektonicznie wieżowce: Hotel Marriott i Intrako2 stanowią urodziwy duet.

zoom in
Hotel Marriott i Intrako2 jako "warszawskie mini World Trade Center”.

Przystawienie do jednego z nich zupełnie odmiennego architektonicznie giganta zmieni harmonię tego miejsca w „urbanistyczny gwałt”. Ich obecna forma zdegraduje się do roli „karłów”.

Do tych estetycznych uwag należy dodać, że ten mały fragment Centrum jest już obecnie przeciążony wszystkimi funkcjami urbanistycznymi, szczególnie komunikacją: z trudem można przejechać obok w jakim kolwiek kierunku. Istotne jest także zagrożenie spowodowane runięciem giganta po ewentualnym zamachu terrorystycznym. Zmiecie on z powierzchni ziemi nie tylko Hotel Marriott i Intrako2 lecz także Dworzec Centralny.

Wieżowiec, choćby najpiękniejszy, w tym miejscu nie powinien stanąć. Czy Wydziału Estetyki Przestrzeni Publicznej i Biuro Architekury Miasta wydadzą warunki zabudowy i pozwolenie na budowę? Niestety warunki zabudowy dla Lilium Tower zostały wydane . Pozostaje jedynie nadzieja, że kryzys uniemożliwi zrealizowanie tego szpecącego Centrum Miasta projektu. Chociaż szkoda, bo tak piękny budynek mógłby być wybudowany w wielu innych miejscach Warszawy, chociażby obok nowego Stadionu Narodowego. Firma Lilium powinna pod budowę wieżowca zaprojektowanego przez Zahę Hadid zakupić odpowiednią działkę.

Oto nasza rada dobrej lokalizacji tego okazałego budynku:

powiększ
W tym miejscu prezentowałby się okazale, zdobił i nobilitował otoczenie.
Mógłby stać się drugim po Pałacu Kultury symbolem Centrum Warszawy.


<< powrót do strony głównej