Po publikacji przez Gazetę Stołeczną serii artykułów o dziurze w Centrum Warszawy Paryżanie wpadli w popłoch.


Dzikie pola straszą w centrum stolicy - Dariusz Bartoszewicz 2008-02-04: „...stajesz oko w oko z centrum: monstrualnym Pałacem Kultury i Nauki (231 m wysokości) otoczonym przez puste przestrzenie. Wyje wiatr”.

Nie wierzę w ładne centrum Warszawy - Wojciech Tymowski 2008-02-04: „Warszawa to jedyna stolica w Europie, która nie ma centrum. Zamiast niego w jej środku znajduje się gigantyczna, niezagospodarowana dziura. Hula po niej wiatr, goni śmieci”.

Centrum Warszawy jak czeska komedia - Dariusz Bartoszewicz 2008-02-05: „Tylko Pałac Kultury wciąż taki sam - i wielka pustka wokół niego”.

Chodzi o najściślejsze centrum z Pałacem Kultury w środku. To obszar o wymiarach 599 m na 401 m (ograniczony Marszałkowską, Al. Jerozolimskimi, Emilii Plater i Świętokrzyską).

W Centrum Paryża, wokół Wieży Eifell’a jest natomiast pusty obszar o wymiarach 1490 m na 370 m. Przez 107 lat mieszkańcy Paryża żyli w niewiedzy jak gigantyczną mają dziurę i jak w niej może hulać i wyć wiatr! Aby temu zaradzić, Rada Miasta Paryża zamierza nabyć od architektów Andrzeja Skopińskiego i Bartłomieja Biełyszewa ich projekt „korony wieżowców” i wybudować ją wokół Wieży Eifell’a. Mają nadzieję, że w zdecydowany sposób ograniczy to hulanie i wycie wiatru oraz zatka w jakiejś mierze ich przeogromną dziurę w Centrum Miasta.

FanKlub Warszawy stara się dowiedzieć, czy medialna aktywność „dziurologów” jest motywowana troską o nasze zdrowie (żeby kogoś nie zawiało), czy (jak krążą głosy) dziesiątkami milionów złotych, które lobby spadkobierców ma nadzieję otrzymać w przypadku intensywnej zabudowy dziury?

Zwracamy się do Ratusza z pytaniem, czy są wykonane analizy, jakiej wysokości odszkodowania zamierza Miasto wypłacić w różnych wariantach zabudowy „dziury”? Rozumiemy, że za pozostawienie dla przyszłych pokoleń istniejącej, intensywnej zieleni nikt nikomu nie zamierza płacić?


Uwagi:

1. Pan redaktor Bartoszewicz podał w artykule podwojone wymiary "dzikich pól" zawartych między wyżej cytowanymi ulicami: 1200 m na 840 m zamiast 600 m na 400 m. To brak orientacji przestrzennej czy może świadome naciąganie danych do swojej tezy (by wzmocnić wycie wiatru)?

2. Zdjęcie "pustych przestrzeni" otaczających Pałac Kultury zostało przez fotografa Jerzego Gumowskiego adekwatnie rozciągnięte aby zwiększyć czterokrotnie ich powierzchnię:

Klikaj zdjęcia by wywołać dodatkowe informacje!
porównaj sposób widzenia
Jak redaktor i fotogaf Gazety Stołecznej postrzegają otoczenie Pałacu Kultury

więcej informacji
a tak je widzą inni

3. Trzeba jednak przyznać, że Pan redaktor Dariusz Bartoszewicz w innym artykule Mamy cud w centrum, czyli nowy plan - komentarz wyraził opinię: "Na szczęście nietknięty pozostaje park od strony ul. Świętokrzyskiej. Pozostawienie parku w całości jest ze wszech miar słuszne, daje "oddech", tworzy konieczne przedpole dla istniejących i planowanych drapaczy chmur, które muszą mieć odpowiednią ekspozycję. Tak wysokie budynki najlepiej ogląda się z dystansu, z zielenią w tle". Ta opinia dobitnie popiera stanowisko FanKlubu Warszawy wyrażone w apelu ogłoszonym po uchwaleniu planu "Borowskiego"

FKW

<< powrót do strony głównej