Optymalny Projekt organizacji Wyborów

 

 

Dotychczasowa organizacja wszelkiego typu wyborów ma wiele wad, które można łatwo usunąć. Podstawowe wady, to:

  1. Kryminogenny charakter wyborów - wybieranie kandydatów metodą kreślenia krzyżyków daje możliwość fałszowania wyników przez unieważnianie głosów dopisaniem krzyżyków, W wyborach 2014 było z tego powodu 26,76% głosów nieważnych.  Unieważnienie proponowanej małej karty wyborczej jest niemożliwe.
  2. Brak możliwości ewentualnego sprawdzenia rzetelności wyników wyborów. W trakcie sprawdzania można również fałszować/unieważniać karty dopisaniem krzyżyka. 
  3. Nie ma żadnej możliwości udowodnienia fałszerstwa wyborów! Dopisanie krzyżyka przez inną osobę jest nie do wykrycia: grafolog bada charakter pisma, którego przy dwóch kreskach nie ma, a kryminalistyczne badanie braku identyczności tuszu krzyżyków nie ma sensu, gdyż dotychczas nie było wymogu, by wyborca zakreślał krzyżyki jednym pisakiem, może ich przynieść i użyć kilka.
  4. Ogromny koszt organizacji wyborów, wybory samorządowe 2014 r. to 290 mil. zł. Wydatki te można 10-cio krotnie zredukować.
  5. Ogromnu nakład pracy związany z wertowaniem i przerzucaniem setek ton papieru (kart wyborczych). Ten nakład pracy można 100-krotnie zredukować.
  6. Zmarnowane setki ton papieru (kart wyborczych) oznaczają gwałcenie zasad ekologii, można to marnotrawstwo 100-krotnie zredukować.
  7. Brak informacji o kandydatach i ich programach wyborczych utrudnia wyborcom podejmowanie uzasadnionego wyboru[1].

 

Wszystkie te wady eliminuje racjonalny, optymalny projekt organizacji wyborów. Jego założenia:

  1. Zakłada się, że wyborca oprócz kreślenia krzyżyka umie pisać litery alfabetu i liczby.
  2. Każdej liście kandydatów przyporządkowana zostaje litera alfabetu: A,B,C, itd.[2]
  3. Każdemu kandydatowi na liście A, B, C, itd. (partyjnej, stowarzyszenia, lub osób niezależnych) przypisywany jest kolejny numer (liczba).
  4. Każdy kandydat jest zobowiązany do zredagowania swojego profilu wyborczego, na który składa się:

A)    opis – prezentacja kandydata do 100 słów tekstu[3],

B)     program wyborczy kandydata do 200 słów tekstu[4].

 

Listy kadydatów z ich profilami, dla każdego lokalu wyborczego, winny być dostępne do wglądu na portalu Państwowej Komisji Wyborczej  (oczywiście dla danego lokalu tylko listy z tymi kandydatami na których wyborca będzie mógł głosować w danym lokalu), a w dniu wyborów także wydrukowane w lokalach wyborczych.

 

Karta wyborcza [5] jest dla danego miasta lub obwodu głosowania identyczna, ma rozmiar A5 (21 na 15 cm) i  są na niej:

  1. miejsce u góry na pieczęć i numer lokalu wyborczego oraz poniżej,
  2. zależnie od rodzaju wyborów: jedna, dwie, trzy lub cztery rubryki z trzema polami. W pierwszych polach rubryk jest wpisany organ do którego głosujący wybiera kandydata, np. w Warszawie: prezydent miasta, radny miasta, radny dzielnicy i radny sejmiku wojewódzkiego. W każdej rubryce, w drugim polu, wyborca wpisuje literę listy, z której wybrał kandydata do danego organu, a w trzecim polu jego numer.

 

Wyżej opisana karta może być identyczna dla całego kraju. W tym przypadku na pierwszych polach kolejnych rubryk, w lokalu wyborczym członek komisji odciskałby pieczątkę z nazwami organów, na kandydatów do których wyborcy głosują w danym lokalu.

 

Urna w lokalu wyborczym, przy kilkuset krotnym zmniejszeniu objętości/wagi kart do głosowania, mogła by mieć wielokrotnie mniejsze rozmiary, od dotychczas stosowanych. Zczytanie wyniku wyborów w lokalu wyborczym z kart  po otwarciu urny, ze względu na mały rozmiar kart przebiegło by wielokrotnie szybciej.

 

Program na komputer/laptopa (koszt opracowania, jeden dla całego kraju - kilka tysięcy zł) pozwalał by członkom komisji szybko wprowadzić dane z kolejnych kart, przez wstukanie na klawiaturze, dla każdej z nich kilku znaków[6]. Po wczytaniu danych z wszystkich kart, można by natychmiast wydrukować wynik głosowania w lokalu, podpisać go przez członków komisji i przesłać do PKW.  Jeśli komputer/laptop miałby dostęp do internetu/WiFi, to końcowy wynik głosowania w kilka sekund dotarł by do PKW.  Potwierdzenie wyniku, w formie pliku pdf będącego skanem (koszt drukarki ze skanerem 200-300 zł), podpisanego protokołu, kilka minut później jako załącznik do listu e-mail na adres PKW i wszystkich pośrednich komisji.

 

Dla przykładu: w Warszawie w wyborach samorządowych 2014, wprowadzenie danych z jednej małej karty polegałoby na wstukaniu z klawiatury ośmiu znaków, po dwa z każdej, kolejnej rubryki, przedzielone naciśnięciem klawisza ENTER, końcowe naciśnięcie klwisza ENTER sumowało by wyniki z karty z poprzednimi kartami i inicjowało by przejście do wprowadzenia danych z kolejnej karty, której kolejny numer byłby widoczny u góry ekranu. 

 

Wielokrotne zmniejszenie nakładu pracy przy zliczaniu głosów polega na błyskawicznym dostępie do danych na karcie, np.: B 2, E 7, A 1, G 3,  w odróżnieniu od żmudnego poszukiwania czterech krzyżyków na kilkunastu stronach A4, które i tak muszą zostać przełożone na kody, bo przecież nikt nie będzie wpisywał z klawiatury: Jan Kowalski z PO do Rady Miasta!

 

Niniejszy projekt jest rezultatem kilku godzin refleksji nad błędmi i wadami dotychczas stosowanej organizacji wyborów. Szczegółowe rozwiązania projektu można modyfikować. Jednak podstawowe założenie: rezygnacja z krzyżyków i „opasłych” wielostronicowych kart/broszur wyborczych jest niezbędne, gdyż wprowadzenie jednostronicowych kart do głosowania formatu A5, jest źródłem wszystkich zalet „optymalnego projektu”, czyli: 10 razy taniej, 100 razy szybciej (liczenie lub sprawdzanie głosów), 100 razy mniej zużytego papieru i pracy poligraficznej potrzebnej obecnie do wydrukowania tysięcy różnych broszur, których część niewykorzystana, od razu idzie na makulaturę oraz wyeliminowanie możliwości fałszowania wyników wyborów przez unieważnianie głosów „dopisaniem krzyżyka”.

 

Aby Optymalny Projekt Organizacji Wyborów zabezpieczyć przed fałszowaniem wyborów metodą zwaną „bułgarskim pociągiem” , a wynieść/wnieść kartę do głosowania wielkości pocztówki jest znacznie łatwiej niż dotychczas stosowaną, opasłą, wielostronnicową broszurę, widzę natychmiastowe, bezkosztowe zabezpieczenie: Wystarczy przy wydaniu „złożonej na pół” kartki wyborczej, przyłożyć w oznaczonym miejscu, na drugiej stronie kartki wyborczej pieczątkę z dużych wymiarów czterema cyframi oznaczającymi czas (godzina . mnuta, czyli, np. 12.36) wydania kartki wyborczej. Wrzucenie wypełnionej kartki wyborczej nastepowałoby do mini-urny (wielkości kartonu na buty, większa przy założonym formacie kartki wyborczej nie jest potrzebna) położonej na stole komisji wyborczej, po okazaniu połowy rewersu kartki z wpieczętowaną godziną wydania, by osoby z komisji siedzące za stołem do wydawania kart mogły zweryfikować czas który upłynął od jej wydania. Czas od wydania karty nie powinnien przekraczać kilka minut.

 

W wyborach do Parlamentu w październiku 2015 r. oddano 394 tysiące głosów nieważnych co stanowi 2,63 procent oddanych głosów, w większości z powodu postawienia znaku x przy nazwisku dwóch lub więcej kandydatów.

Trudno sobie wyobrazić, by wyborca na tyle rozgarnięty, że umiał trafić do lokalu Komisji Wyborczej, słysząc wielokrotnie, że można postawić krzyżyk tylko na jednego kandydata, zadał sobie fatygę dotarcia do lokalu Komisji Wyborczej tylko po to by oddać nieważny głos stawiając znak x przy nazwisku dwóch lub więcej kandydatów.

Zachodzi zatem podejrzenie, że Wybory zostały sfałszowane przez dopisywanie krzyżyków w trakcie zliczania głosów. Proceder ten znacznie ułatwiała wielostrnnicowa broszura wyborcza, a technicznie dyskretne wpisanie – wstęplowanie krzyżyka można rozwiązać na wiele sposobów. Dotychczasowa organizacja wyborów ma kryminogenny charakter, gdyż wybieranie kandydatów metodą kreślenia krzyżyków daje możliwość fałszowania wyników, przez unieważnianie głosów, dopisaniem krzyżyków oraz nie ma możliwości sprawdzenia rzetelności wyników wyborów. W trakcie sprawdzania można również fałszować / unieważniać karty dopisaniem krzyżyka. Ponadto nie ma żadnej możliwości udowodnienia fałszerstwa wyborów! Dopisanie krzyżyka przez inną osobę jest nie do wykrycia: grafolog bada charakter pisma, którego przy dwóch kreskach nie ma, a kryminalistyczne badanie braku identyczności tuszu krzyżyków nie ma sensu, gdyż dotychczas nie było wymogu, by wyborca zakreślał krzyżyki jednym pisakiem, może ich przynieść i użyć kilka.

Należy zauważyć, że 394 tysiące głosów nieważnych czyli 2,63 procent oddanych głosów, wystarczyło, by wyeliminować z Sejmu Zjednoczoną Lewicę, której „do wejścia” zabrakło zaledwie 0,45 procenta oraz Partię Razem (zabrakło jej 1,38 procenta) oraz partię KORWiN (zabrakło jej 0,24 procenta) i „przejąć” ich głosy! O włos brakowało (0,14 procenta), by zostało z Sejmu wyeliminowane Polskie Stronictwo Ludowe.



 

Projekt dostępny jest pod adresem:  http://www.fkw1.pl/opow.htm 

lub jako plik doc, z adresu:               http://www.fkw1.pl/opow.doc

 

 



[1]  Uzyskanie informacji o nieznanych kandydatach jest praktycznie niemożliwe: na portach internetowych przeznaczonych do tego celu, jak np. wyborysamorządowe.pl, wyborysamorządowe214.pl, mojglosdecyduje.pl, mamprawowiedziec.pl,  lakoniczne, kilkuzdaniowe informacje do swojego profilu wprowadza  1 na 1000 kandydatów.  Faktem jest, że nie znając żednego ze stu kandydatów do Sejmiku Województwa Mazowieckiego w okręgu nr 1. (wybory 2014/Kandydaci w Liceum Świętokrzyska 1.htm) przez dwie godziny poszukiwań na wymienionych portalach nie mogłem uzyskać żadnej istotnej informacji (oprócz wieku, miejsca zamieszkania i nazwy listy z której kandyduje) o żadnym z kandydatów.

 

[2]  Ponieważ liter alfabetu jest znacznie więcej niż możliwych list z kandydatami, pewne litery umożliwiające „przerobienie” winny być pominięte w oznaczaniu list kandydatów:  zatem nie może być listy oznaczonej literą  D, którą można przerobić na B, nie może być listy oznaczonej literą F, którą można przerobić na E. Dalsze litery do pominięcia w oznaczaniu list to:  I, L, P, które mogłyby zostać przerobione na: J, U, R.

Ponieważ spotkałem się z opinią, że większość wyborców nie umie napisać dużych liter alfabetu, prostym rozwiązaniem może być udostępnienie zestawów do drukowania wybranych liter odpowiadających oznaczeniom list kandydatów, oraz cyfr od 0 do 9,  tak jak w „małych drukarenkach”  sprzedawanych za kilka złotych, jako zabawki dla przedszkolaków.  Na każdym stanowisku „za kotarą”  lub  przy stoliku (dla osób, którym zbędna jest dyskrecja glosowania)  powinien być taki alternatywny zestaw do głosowania. 

Oczywiście można by ustalić, że stempelki są jedynym sposobem zaznaczania wyboru na karcie A5 do głosowania (patrz przypis 5).

 

[3]  Podstawowe informacje o kandydacie: jego wykształcenie, czym się zajmuje ( zawód, praca), co lubi są niezbędne do podjęcia świadomego wyboru.

 

[4]  Zwięzły program kandydata jest najważniejszym elementem wyboru. Jeśli ze względu na deklarowany program wyborca decyduje się dać mu swój głos, to ma możliwość wydrukować sobie jego program i w trakcie kadencji (jeśli uzyska mandat) odwiedzić go i zapytać jak realizuje spełnienie podjętych deklaracji.

 

[5]  Proponowany wzór karty wyborczej:

 

 

 

[6]  Dla absolutnej pewności poprawnego zczytania wyników głosowania, karty po wyjęciu z urny powinny zostać oznaczone kolejnymi numerami (będzie wiadomo ile kart zostało wrzuconych do urny), a wyniki z kart wprowadzane do programu/systemu przez dwie osoby z dwóch róznych klawiatur (jedna po drugiej wprowadza dane z kolejnej karty).  Brak zgodności wprowadzonych danych/wyniku dla kolejnej karty uruchamia alarm programu i obowiązek skorygowania błędu.


<< powrót do strony głównej